FANDOM


Zanim został oddziałowym włócznikiem Aniołków, Hektor był dobrze zapowiadającym się żołnierzem, w nowo powstałym oddziale Redańskiej Armii, noszącym nazwę Goliatów. W szeregi tej elitarnej grupy wojskowej, wcielani zostali najsilniejsi spośród świeżo zaciągniętych. Ich głównym celem była walka ze Stagami, przerażającymi stworami niebios, które były pod władaniem Zerrikańczyków. Szkoleni od samego początku w ciskaniu włócznią i w walce w starciu, mieli być jedyną odpowiedzią na powietrzne zagrożenie. Jako, że stagi zjawiały się w późniejszych fazach walki, łucznicy nie mogli strzelać do nich, gdyż dzieliła ich zbyt duża odległość. Ponadto istniało duże prawdopodobieństwo trafienia jakiegoś ze swoich. Jednak jeżeli w pobliżu tej maszkary znajdowałby się wystarczająco silny włócznik, to istniała duża szansa na pokonanie latającej bestii. I właśnie do tego celu szkolono Goliatów.

Hektor od samego dzieciństwa odznaczał się dużą siłą. Gdy tylko zaciągnął się do wojska, niemal natychmiast został wychwycony przez selekcjonera Goliatów. Zaoferowano mu przyłączenie się do nich. Nie wahał się ani chwili. Trzeba wiedzieć, że trening Goliatów trwa dwa lata. Nie wszyscy wytrzymują. Ci którzy się poddają, zostają odsyłani z powrotem do regularnego wojska. Ci którzy przetrwają, zyskują uznanie w armii, wysoki żołd i lepszy sprzęt. Jednak w zamian oczekuje się od nich wiele.

Przyszły Aniołek nie miał żadnych problemów podczas szkolenia. Odznaczał się sprytem i siłą. Był najlepszy w swojej grupie. Po dwóch latach, gdy odbierał mundur Goliata, wiedział, że czeka go trudna droga. On z kilkoma innymi świeżo upieczonymi, został przydzielony do jednego z oddziałów granicznych, w celu uzupełnienia braków osobowych.

Dzięki brawurowym akcją w starciu z i bez Stagów, szybko wspiął się po drabinie wojskowej, zyskując stopień porucznika, i przejmując dowodzenie. Jego sława szybko rozeszła się po okolicznych jednostkach. Z czasem opowieści o Ojcu Goliatów (Tak zaczęli nazywać Hektora żołnierze) dotarły do pewnego generała. Ten zafascynowany Hektorem, postanowił odwiedzić i zobaczyć na własne oczy go. Obydwaj mężczyźni, od razu się polubili. Generał nie wywyższał się swoim stopniem, zaś Hektor traktował swojego gościa, tak jak normalnego żołnierza. Pewne było, że obydwaj nie zapomną o sobie. Jeden z nich do tej pory pamięta.

Podczas pewnego rutynowego patrolowania, do którego przyłączył generał wraz Hektorem, doszło do fatalnego wydarzenia. Patrol został zaatakowany przez Zerrikańczyków. Kompletnie zaskoczeni, zostali niemal doszczętnie wybici. Hektor próbował ze wszystkich sił, jednak nie zdołał obronić generała. Z resztkami patrolu, zdołał uciec. Długo nie musiał czekać. Przybyli po niego po tygodniu. Został oskarżony o pomoc w zamachu na generała. Wyrok mógł być tylko jeden. Szafot.

Hektor miał jednak, szczęście. W przeddzień egzekucji do celi przybył Mads Mikkelsen. Tylko to uratowało mu życie.